Strona główna  |  Galeria zdjęć  |  Plan miasta  |  Kontakt   





www.ruciane-nida.orgwww.ruciane-nida.orgwww.ruciane-nida.org
Komunikacja
Rozkład jazdy PKS
Rozkład jazdy PKP
Rozkład rejsów statków

Plan miasta

Nasze miasto
Władze
Urząd Miasta i Gminy
Herb

Kalendarz imprez

Baza adresowo-informacyjna

Urzędy i Instytucje
Kościoły
Oświata
Zdrowie

Ważne telefony

Prognoza pogody


Artykuły

Szczytno - Pisz: Zamknięcie ruchu pasażerskiego
Ostatni dzień...
 

31 stycznia 2007 r. W strugach deszczu docieram na przystanek Ruciane-Nida Zach. Pod pobazgraną, od kiedy pamiętam, wiatą (ot, taka charakterystyczna wizytówka przystanku) na pociąg oczekuje już jedna osoba. To dopiero niespodzianka. 12:50, w oddali rozlega się warkot lokomotywy, chwilę później słychać doniosły dźwięk ostrzegawczy przed przejazdem kolejowym. Za nic mają go sobie jednak kierowcy przemykający w ostatniej chwili obwodnicą. Od jutra nie będą musieli nawet zachowywać pozorów ostrożności na przejeździe… Zza drzew wyłania się SU42-513 z jednym wagonem na haku… taki „zaszynobusowy” wynalazek. Z ostatnich okien wygląda kilka osób z aparatami, uwieczniających ostatni dzień planowych pociągów pasażerskich na trasie Szczytno – Pisz. Z pociągu wysiada ok. 10-15 osób. Wsiadają, licząc mnie, tylko dwie. Kupuję bilet (za ulgowy płacę 2,83 zł, co w porównaniu ze stawką PKS-u - 5,60 zł, jest jazdą dosłownie za półdarmo) i usadawiam się przy tabliczce „przedział służbowy”. Kierownik pociągu na pytanie, co od jutra, czy jest jakaś szansa dla kolei w Piszu, Rucianem czy Spychowie, wzrusza bezradnie ramionami… Okazuje się, że kierownik ma już pewne „doświadczenie” w zamykaniu linii. Z krótkiej rozmowy dowiaduję się, iż siedem lat temu, dokładnie wówczas, gdy ukatrupione zostały pociągi Pisz – Ełk, był w obsłudze jednego z pociągów podczas ostatniego dnia funkcjonowania pasażerskich połączeń na linii Ostrołęka – Łapy.
Ruciane – wysiada kilka kolejnych osób, na semaforze zapala się od razu zielone światło, przyspieszamy do 15 km/h, aby z wolna pokonać przejazd kolejowy na alei Wczasów i rozpędzić się chwilę później do zawrotnych 30 km/h. Podróż mija szybko. W przedziale podróżują również dwie panie, które za kilkadziesiąt minut rozpoczną ostateczne rozliczenie zarobków piskiej kasy biletowej, zapakują sprzęt, komputery, dokumentacje i wrócą wieczorem do Olsztyna.

Mijając po drodze pusty peron w Szerokim Borze, w towarzystwie klaksonów kierowców pędzących po drodze Ruciane – Pisz trzy, ba nawet czterokrotnie szybciej niż pociąg, docieramy po kilku minutach do Pisza. Na peronie stoi już spora grupka osób oczekujących na pociąg w kierunku Olsztyna. Tym czasem na stacji rozpoczyna się, już przed ostatni raz, ceremonia oblotu składu przez SU42-513 (zastanawiam się czy jazda akurat dzisiaj lokomotywy z taką, a nie inną końcówka numeru inwentarzowego to czysty przypadek…). Wśród tego całego zgiełku, tak bardzo obcego i nieznanego piskiej stacji, wywołanego przez kilkunastu miłośników kolei uwieczniających na zdjęciach manewry, na myśl przychodzą mi dziesiątki chwil spędzonych w pociągach w drodze do Pisza i Rucianego, setki momentów w oczekiwaniu z aparatem na przejazd głównego motywu na fotografiach. Aż trudno pomyśleć, iż od jutra, tego wszystkiego już nie będzie… Pogoda nadal okropna, pada deszcz, odwilż.

Gdy SU42-513 udała się w kierunku zachodniej głowicy stacji, ja ustawiłem się w kolejce po bilet powrotny do domu… jeden z ostatnich, a może ostatni bilet sprzedany w kasie biletowej na stacji Pisz. Godzina 13:40, tablice kierunkowe obrócone, lokomotywa ustawiona z drugiej strony wagonu… jesteśmy gotowi do odjazdu. Punktualnie o 13:44 kierownik pociągu daje sygnał odjazdu. Opuszczam piską stację, mając nadzieję, iż to jeszcze nie jest ten ostatni raz… że kiedyś połączenia pasażerskie Pisza z resztą świata zostaną wznowione.

Podróż powrotna mija jeszcze szybciej. Zapełnienie pociągu, tfuu, jednego, jedynego wagonu spore. W Szerokim Borze dosiada się jeden pasażer, a właściwie dwóch – pan z czworonożnym przyjacielem, zawyżają z lekka frekwencję. W Rucianem pustki. Zbliża się Ruciane-Nida Zachodnia. Wysiadam. Na peronie kilkanaście osób, wracających do domów z tutejszego Zespołu Szkól Drzewnych i Leśnych – nie pierwszy raz korzystają z tego środku transportu, niestety ostatni… Godzina 14:28. Pociąg relacji Pisz – Olsztyn Główny przez Ruciane-Nidę, Spychowo i Szczytno opuszcza przystanek…

Epilog
Dokładnie tydzień później zjawiam się na stacji w Rucianem-Nidzie. PLK nie próżnowała przez te kilka dni, które minęły od zawieszenia ruchu. Dyżurka ruchu zabita dechami (dosłownie), wszystkie semafory wygaszone i unieważnione (stan przejściowy przez ostatecznym demontażem?). Dyżurni ruchu przeniesieni do Mrągowa, Szczytna czy Lęgajn. Nie ma już komu dbać o zachowanie względnego porządku na stacji, peron przysypany śniegiem, rozjazdy również. Na kładce kręci się trzech dzieciaków, które wracawszy ze szkoły zatrzymały się, aby przyjrzeć się z bliska fascynującej maszynie poruszającej się po torach… Wyjaśniam, iż czekanie jest próżne, przedstawiając całą, brutalną prawdę o zawieszeniu ruchu. Śmiem przypuszczać, że nie oni jedyni byli w błędzie. Wszak tak właśnie miało być - Pisz i Ruciane miały zniknąć z kolejowej mapy Polski po cichu, bez protestów. Póki co, po dzień dzisiejszy internetowy rozkład jazdy pociągów wyszukuje połączenia do Pisza, zaś w byłych godzinach kursowania pociągów na peronie w Karwicy i Szeroki Borze zapala się oświetlenie… brakuje tylko pociągu… bo pasażerowie w dalszym ciągu chętnie skorzystaliby z usług kolei. Czy takowa szansa jeszcze kiedykolwiek się nadarzy?

Paweł Wagner
7 lutego 2007 r.

« powrót do spisu artykułów

Mini galeria z ostatniego dnia kursowania pociągów pasażerskich:

 
SU42-513

Pociąg relacji Olsztyn Gł. - Pisz

SU42-513

SU42-513

SU42-513

SU42-513

SU42-513

Ostatni pociąg relacji Pisz - Olsztyn Gł.

Pociąg Olsztyn - Pisz

Ogłoszenie

Więcej zdjęć »

www.ruciane-nida.org
(C) 2005-2007 - Paweł Wagner